6 i 7 maja - Hydra

Skoro świt 6 maja ruszyliśmy z Serifos na Hydrę. Oto jej północna część

Po długiej, pełnej wiatru i fal drodze nastroje się poprawiły - już blisko

Płyniemy miedzy Peloponezem a Hydrą

Zwijamy pracowite żagle. To one a nie motor nas tu przywiodły

I oficer Krzysztof klaruje swojego grota

Ostatnie chwile na morzu. Michał już z kamerą

Krzysztof czyni jeszcze drobny wywiad z kapitanem

Oto bajeczna Hydra

Przed nami do portu wpływają 3 jachty. Port jest mały, nie może być gorzej:(

Okazało się, że inne dwa jachty wypłynęły i śmiałym manewrem zacumowaliśmy przy głównej kei.
Lidka i Ryszard

Przywitały nas osiołki, każdy ma numr rejestracyjny: ZOT

POLI

Małe piwko przed wyjściem na miasto. Lidka, Ryszard i Michał

Kapitan zagadał słynnego wśród braci żeglarskiej Bosmana, zwanego Trollem

Chodziło o wodę, a skończyło się zdjęciem

...na Hydrze

...

Grecki jacht z polską banderą pod salingiem wyczyniał dziwne manewry w porcie

Krzysiu zaczął filmować

Idziemy w miasto... Agnieszka

Oczywiście z Jackiem

A Troll walczy! Ustawia rosyjskie jachty, nie za darmo...

Kapitan na swoim ukochanym okręcie i to na Hydrze! Marzenie nie jednego....

Jacek i Michał

Ryszard przed pomnikiem kapitana Athanasio Kouloura, twórcy szkoły morskiej na Hydrze
Zobacz http://www.hydra.com.gr/culture/?lang=en

Andrzej na takim tle, że ho, ho...

i na dokładkę z taką uroczą małżonką...

...

Wiosna w pełni. Cytryny już oczekują zrywania?

Załoga poszła na spacer i z góry oglądała ten nieduży, a pełen uroku port

Na rozstaju dróg

Tu coś wybierzemy!

W tawernie ZEFYROS było pysznie

Ranek, 7 maja, środa

Osiołki czekają na towar.

A na co czekają te koty?

Nie widzą, ale czują zapach

świeżej rybki...

To dom, w którym mieszkał Leonard Cohen

Ostatnie chwile przed opuszczeniem Hydry. Michał

Ruszamy...

Cumy oddane, trap podniesiony. Andrzej wzrokiem żegna Hydrę, czy kiedyś jeszcze wróci?

Michał sklarował obijacze

Jeszcze kilka spojrzeń...

Główka wyjściowa po lewej

Kapitan przy sterze

...a teraz Andrzej, pogodny, jak zawsze - to Jego wielki urok!

Nie wychodzimy sami


Kierunek Poros, a to już blisko Peloponezu

wstecz OGLĄDAMY dalej